Układ Słoneczny

“Profesor Trelawney schyliła się i wyjęła spod fotela miniaturowy model układu słonecznego pod szklaną kopułą. Była to cudowna rzecz: każdy z księżyców migotał na swojej pozycji wokół dziewięciu planet i ognistego słońca, a wszystkie ciała niebieskie unosiły się w powietrzu pod szklaną pokrywą. Harry obserwował leniwie, jak profesor Trelawney pokazuje fascynujące położenie Marsa względem Neptuna.”
Harry Potter i Czara Ognia, tłumaczenie Andrzeja Polkowskiego.


Jeszcze raz. Powoli. Wyjęła spod fotela miniaturowy model. I pokazywała położenie Marsa względem Neptuna???
Widzieliście kiedyś Układ Słoneczny? Koło Zurychu, na górze Uetliberg, jest wierny model układu. W skali. Zaczyna się od słońca, o średnicy około metra. Kilkadziesiąt kroków dalej jest Ziemia, wielkości ziarenka grochu. Trochę za nią Mars. Przejście całego układu, do najdalszego położenia Plutona, zajmuje około dwóch godzin (z dziećmi cztery godziny. Pięć, jeśli się zatrzymacie na placu zabaw). Od Słońca (i od Marsa) do Neptuna jest jakieś półtorej godziny marszu. Zdjęcie (nie moje, z wikipedii) pokazuje to świetnie:

Ta kulka z przodu to Neptun. Widzicie wieżę telekomunikacyjną na horyzoncie? Tuż obok niej jest Słońce, Mars, Wenus, Ziemia i Merkury. Tak, właśnie tak daleko.
Teraz wyobraźcie sobie, że pomniejszacie ten model, tak żeby się zmieścił pod fotelem. Tylko  nie zapomnijcie o księżycach, dobra? I niech migoczą. Szczególnie księżyc Ziemi, który na Uetlibergu ma milimetr średnicy i jest kilkadziesiąt centymetrów od naszej planety.
Wiecie co? Mnie się wydaje, że ten model profesor Trelawney to bardzo łatwo zrobić (szklana kopuła z małą kropką pośrodku i kilkoma paproszkami, nie do zauważenia gołym okiem), tylko jego wartość edukacyjna jest żadna.
Za to model z Uetlibergu - cud, miód i orzeszki!

***

- Mamo, a jakby był taki olbrzym, że stoi z nogami na Ziemi, a rękami dotyka Słońca, to jaki musiałby być duży? Ogromny, prawda?

Hmm. Zastanowiłam się przez chwilę. Przypomniałam sobie ostatnią wycieczkę.
- Pamiętasz jakie jest Słońce na Uetlibergu?
- Jak duża żółta piłka, pamiętam.
- A pamiętasz Ziemię. Taką kuleczkę?
- Tak.
- No to pomyśl - jakby na niej stał wielkolud, taki duży, że by dotykał słońca - to jaki byłby duży
- Strasznie cienki by musiał być!
- Tak.


Zdjęcie z naszej wycieczki, gdzieś w połowie układu.
My już za Neptunem, a wieża pod którą jest Mars jeszcze het, het daleko :)


Komentarze

Popularne posty

Inne ciekawe blogi

Strona na facebooku