A prawda was wyzwoli



Czasem się mówi, że ktoś boi się prawdy albo przed prawdą ucieka. Ale to bzdura. Boimy się bólu, cierpienia, zawodu, smutku - ale nie prawdy! Prawda to jest coś, CO JEST. Jest niezależnie od tego, czy o tym wiemy, czy nie. Po prostu jest. Znajomość prawdy nic nie zmieni w otaczającym nas świecie, to co dookoła pozostanie takie samo.

Ale znajomość prawdy może zmienić nas.

Przyjęcie prawdy może boleć, może być trudne - wiem o tym dobrze. Jestem jedną z takich osób, które boją się otworzyć maila ze strachu, co tam przeczytają. Boję się czasem zacząć rozmowę na poważny temat w obawie, jak poradzą sobie z tym co usłyszę. Dobrze rozumiem te emocje - i dlatego właśnie trzymam w głowie to przypomnienie: prawda jest dobra, bo prawda, to jest to, co jest.

Wyobraź sobie, że masz przepiękny drogocenny kamień. Lubisz patrzeć, jak błyszczy się w słońcu, lubisz dotykać jego gładkich ścian. Jednak któregoś dnia w twojej głowie rodzi się pytanie: czy to prawdziwy skarb czy tylko kolorowe szkiełko? Możesz oddać kamień do ekspertyzy, ale się boisz. Wolisz żyć nie znając prawdy. Ale to nie prawdy się boisz!

Bo jeśli to jest prawdziwy rubin, to prawda jest taka, że masz w ręku cenny kamień. Prawda jest dobra, piękna i radosna.

Ale jeśli to tylko kolorowe szkiełko - to uciekając od ekspertyzy nie zmienisz go w rubina! W takiej sytuacji masz tylko dwa wybory: żyć iluzją, zachwycając się tanią błyskotką jakby była drogocennym klejnotem - albo przyjąć, że masz do czynienia ze szkiełkiem.

Pomyśl, jak smutne jest życie iluzją! Pomyśl o kimś, kto codziennie poleruje szkiełko za 2 zł w przekonaniu, że dotyka drogocennego skarbu. O kimś, kto strzeże klejnotu, które tak naprawdę można by kupić w sklepiku z pamiątkami na rogu. Czy naprawdę życie iluzją ubogaca?

Ale wiesz co jest najbardziej niesamowitego w prawdzie? Że jest tak skomplikowana jak życie. To szkiełko, ten fałszywy klejnot za 2 zł naprawdę niesamowicie błyszczy i mieni się w słońcu. Naprawdę ma cudownie gładkie w dotyku ścianki. To się nie zmieniło! Nadal tak jest. I nadal ten kamyk jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Twój. Nadal możesz się nim zachwycać - bo nadal jest tak samo piękny. Masz szkiełko, które jest tak piękne jak rubin! Super!

Czy to nie zachwycające? Że prawda nie zabiera nam tego, co było dobre. Jeśli coś było dobre i piękne, to nadal takie jest. Tylko teraz jest prawdziwe.

***
Czasem ktoś mówi sobie: Ale ja potrzebuję złudzeń, bo inaczej wszystko wydawałoby mi się bez sensu i nawet nie miałabym siły ruszyć pupy z kanapy! Jakbym się nie łudziła nadzieją, że moje pisanie jest dobre, to nie zdobyłabym się na wstukanie tych paru słów w klawiaturę.

Jeśli NAPRAWDĘ nic nie ma sensu - to rzeczywiście lepiej nie wstawać z kanapy. Lepiej. Jeśli taka jest prawda.

Problem w tym, że tak jak nie jest prawdą, że “moje pisanie jest zachwycająco cudowne i wszyscy marzą, by czytać moje słowa”, to nie jest też prawdą, że jest całkowicie do niczego i nikomu niepotrzebne. Zwykle prawda jest gdzieś po środku. Może prawda jest taka, że gdybym włożyła w pisanie więcej pracy, to byłoby dużo lepsze? A może prawda jest taka, że jest jedna osoba, której to co piszę da do myślenia - i że cokolwiek bym robiła, nie zwiększę liczby osób, którym się to podoba? A może prawda jest taka, że to pisanie jest ważne dla mnie, niezależnie od tego, kto czyta - i dlatego powinnam to robić? A może moje pisanie jest beznadziejne, ale lepsze od niepisania? A może…

Widzisz już? To jest ta niesamowita cecha prawdy - można z nią coś robić. Prawda (zwykle) to jest coś pomiędzy “Jestem super i wszystko się uda”  a “Jestem do niczego i wszystko jest bezsensu”. I właśnie to “pomiędzy” pozwala nam obrać właściwy kierunek: np. skupić się na pisaniu ciekawiej i jaśniej. Albo krócej. Albo kierując do odpowiedniej osoby.

Prawda jest dobra. I tak samo niesamowita i zaskakująca jak życie.

Komentarze

Popularne posty

Inne ciekawe blogi

Strona na facebooku