Parada Różności

Idę za tydzień na Paradę Równości. Dlaczego? Bo byłam rok temu, i dwa lata temu, i już zrobiła się z tego tradycja :)

Pride Parade, Zurych, 2016

Nie idę dlatego, że mi jakoś bardzo zależy. Właściwie idę dlatego, że mi to wisi. Jest mi całkiem obojętne, kto z kim śpi. Kto się komu podoba. Co kogo podnieca. Jaki ma pomysł na związek.

Pride Parade, Zurych, 2016

W Zurychu to się nazywa Pride Parade. Parada Dumy. Bo niektórych rzeczy nie trzeba się wstydzić:
  • że marzysz o domu, gdzie będziesz gospodynią i mamą piątki dzieci
  • że chciałabyś spędzić życie u boku innej kobiety
  • że inteligentni faceci wydają ci się szalenie atrakcyjni
  • że podobają ci się osoby obu płci
  • że chcesz być dobrym mężem “tej jedynej” i jesteś pewien, że to najlepsza droga dla ciebie
  • że podejrzewasz, że jesteś innej płci, niż myśleli rodzice, gdy się urodziłeś

Pride Parade, Zurych, 2016

Ale to nie tak, że wszystko jest mi obojętne. Są rzeczy, których człowiek powinien się  wstydzić:
  • jeśli nie szanuje swojego partnera
  • jeśli krzywdzi drugą osobę
  • jeśli bije albo znęca się psychicznie
  • jeśli mówi drugiej osobie słowa, które ranią
  • jeśli chce karać kogoś, za to, na co nie ma wpływu i czego nie może zmienić
  • jeśli uczy dzieci nienawiści

***
Pride Parade, Zurych, 2015

Moja córka mówi, że to Parada Różności. Bo to jest o tym, że wszyscy jesteśmy różni - że każdy z nas ma trochę inny plan na życie. To, co jest dla mnie dobre, nie musi być dobre dla ciebie. To co mi się podoba, nie musi podobać się tobie. To co mnie się wydaje ciekawe, dla ciebie może być nudne. I to jest OK - póki nie krzywdzi to drugiej osoby, to jest OK.

Pride Parade, Zurych, 2015

Prawdę mówiąc, ja tam nie pasuję. Nie dlatego że jestem cis-płciową (czyli nie trans-płciową, czyta się nie tak jak drzewo, tylko tak jak nutkę) kobietą, od kilkunastu lat zakochaną w tym samym mężczyźnie. Tylko dlatego, że nie jestem kolorowa, jestem nudna i nierzucająca się w oczy, nie lubię tłumów ani głośnej muzyki (choć samą muzykę - lubię).

Pride Parade, Zurych, 2015

Ale sami powiedzcie - co to by była za Parada Równości, gdyby mnie tam nie było? Wszyscy jesteśmy równi i nikt z nas nie ma powodów, by się wstydzić. Ani ja, ani inni idący w tym marszu.

Pride Parade, Zurych, 2015


Więc jeszcz raz się przejdę ulicami Zurychu, wrócę do domu z balonikiem Amnesty International. I z myślą, że to bardzo fajnie, że mogę w Szwajcarii uczestniczyć w wesołej, przyjaznej imprezie i dobrze się bawić - i ze świadomością, że w wielu częściach globu to co tu jest normalne, zwyczajne, tęczowe i wesołe - może być kwestią życia lub śmierci. I że może warto pokazać w takim razie światu, co jest mi obojętne, a co nie jest.

Komentarze

Popularne posty

Inne ciekawe blogi

Strona na facebooku