Trudna arytmetyka wartości

Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to powyższe zdanie ma sens tylko dla wierzących. Jednak kiedy zamiast “Bóg” wpiszemy parę Bożych atrybutów, to dostaniemy coś takiego:
To, co jest najważniejsze, to: Miłość, Sprawiedliwość, Miłosierdzie, Radość, Życie, Prawda, Przyjaźń itd. Tego będziesz bronił i o to będziesz dbał. Poza tym: pamiętaj, by kochać innych ludzi tak samo jak siebie.
Nie twierdzę, że to jest to samo, co tekst z Ewangelii. Jednak jest to zdanie, z którym większość ludzi - wyznawców różnych religii i osób niewierzących - intuicyjnie się zgadza.
wartości, których trzeba bronić. Wartości, które są na tyle ważne, że życie bez nich nie miałoby sensu. Wartości, które są ważniejsze od dobra pojedynczej osoby - mnie czy ciebie. Wartości, które mamy obowiązek pielęgnować.
Jak poznać, czy coś jest wartością? Najprostszy test jest taki: wyobraź sobie nasz świat za 300 lat. Co jest na tyle istotne, że nie wyobrażasz sobie dobrej przyszłości bez tego? Co jest tak ważne, że nie chcesz świata bez tego?
Czy chciałbyś świata takiego jak nasz, albo nawet lepszego - bo widzimy przecież, że ciągle coś się zmienia - ale bez Miłości? Albo całkiem bez Radości? Albo świata, w którym nie liczy się Prawda? Albo świata, w którym nie ma ludzkiego Życia?
Pewnie nie. Pewnie taki świat wydawałby ci się bez sensu, a życie w nim straszne. Nie chcesz, żeby świat był taki.
Nie wszystko, co jest ważne jest wartością. Pieniądze są ważne - oczywiście. Ale świat bez pieniędzy nie jest przerażający. Powietrze jest szalenie ważne - ale świat w którym życie jest możliwe, a powietrze zastąpiono czymś innym byłby (przynajmniej moim zdaniem) znośny. Ojczyzna jest ważna - ale jak bardzo?
Nie wydaje mi się, że wszyscy mamy taki sam zbiór wartości. Na pewno te wartości nie są bezwzględnie uniwersalne. Ale wydaje mi się, że zdecydowana większość z nas jest zgodna, że prawie wszystkie z wymienionych pojęć jest wartościami. Że prawie każdy z Was uważa za wartość większość pojęć z poniższej listy:
Miłość, Przyjaźń, Radość, Wolność, Prawda, Sprawiedliwość, Piękno, Życie Ludzkie, Miłosierdzie, Piękno…
Zgadza się?
To co jest szalenie istotne w wartościach to zrozumienie, że nie ma najważniejszej wartości. Coś albo jest albo nie jest wartością. Jeśli możemy poświęcić wartość A, żeby nie utracić wartości B - to znaczy, że A nigdy nie było wartością.
Co nie znaczy, że nie jesteśmy w stanie rozwiązać konkretnych konfliktów: Życie ludzkie jest ważniejsze od odrobiny Prawdy (zwykle). Sprawiedliwość jest ważniejsza od Piękna w małej skali (przeważnie). Tak większość z nas myśli, tak jest zbudowane prawo. Ale jedno Życie ludzkie NIE JEST ważniejsze od bardzo dużej ilości Prawdy. Odrobina Sprawiedliwości NIE JEST ważniejsza od ogromnego Piękna. Wszystko ma swoją cenę.
Możemy się zgodzić, że można poświęcić odrobinę jakiejś wartości żeby ratować inną wartość, ale jednocześnie nasza ludzka natura pcha nas do szukania rozwiązań, a których obie wartości mogłyby być zachowane. Czasem stajemy przed wyborem między jedną wartością a drugą - i nie widzimy innej drogi. Ale najbardziej by nas ucieszyło, gdyby dało się znaleźć rozsądny kompromis.
Nie możemy nawet powiedzieć, że Życie ludzkie jest ważniejsze od wartości. Życie ludzkie jest wartością, ale jednocześnie ma sens tylko wtedy, gdy pozostałe wartości mogą być zachowane.
Może Wam się wydawać, że to co piszę to takie teoretyczne rozważania, które mają sens tylko dla filozofów. NIE. Jest szalenie ważne, byśmy sobie uświadomili co jest wartością i że zależności między wartościami są złożone. Dlaczego? Bo właśnie teraz, w tym momencie, toczy się walka o naszą przyszłość.
W kilku miejscach na świecie trwają prace nad sztuczną inteligencją. Nad programem komputerowym, który będzie myślał równie dobrze - albo lepiej - niż człowiek. Ale nie wystarczy, żeby myślał tak jak my. Musi jeszcze rozumieć i podzielać nasze wartości. A kiedy opracowuje się zasady, według których ma działać (silna) sztuczna inteligencja, bardzo łatwo jest podać zbyt proste instrukcje.
Życie ludzkie jest najważniejsze: Bach! Lądujemy w świecie, gdzie ludzie żyją bez Prawdy, Radości i w cierpieniu - chcemy tego?
Szczęście jest najważniejsze: Bach! Lądujemy w świecie, gdzie ludzie są sztucznie utrzymywani na poziomie szczęśliwości przy pomocy diod podłączonych do mózgu.
Piękno jest najważniejsze: Bach! Lądujemy w prześlicznym świecie bez ludzi (i bez Miłości, i bez Sprawiedliwości itd.)
Bardzo, bardzo trudno jest opisać nasze wartości równaniem. Bardzo, bardzo trudno jest znaleźć odpowiedź na pytanie, ile jednej wartości możemy poświęcić kosztem drugiej.
Nasza moralność to z jednej strony zbiór prostych nakazów “Nie zabijaj”, “Nie używaj osoby jako narzędzia”, “Szukaj prawdy”, “Nie sprawiaj cierpienia”, “Dawaj radość”* - a z drugiej żmudne szukanie kompromisów w przypadku (nieodzownego) konfliktu między prostymi zasadami.
Jeśli nie jesteśmy w stanie sami ułożyć sobie w głowach wartości - czy będziemy umieli wytłumaczyć je maszynom? Jeśli sami nie zrozumiemy, jak działa człowiek - czy będziemy w stanie zachować człowieczeństwo dla naszych potomków? Jeśli nie uświadomimy sobie, że wartości są w nas - że w Kosmosie bez nas nie będzie Miłości, Sprawiedliwości, Przyjaźni, Nadziei - czy jesteśmy w stanie bronić tego, co jest dobre w nas, ludziach?


* Mówisz mi, że to nie jest Dekalog, jaki znasz? A które z tych przykazań nie są obecne w twoim sumieniu?

Komentarze

Popularne posty

Inne ciekawe blogi

Strona na facebooku